sie
17

Motorola zostaje kupiona przez Google – co dalej na rynku mobilnych urządzeń?

Data publikacji17 sierpnia 2011, godz. 10:36
Autor Matej    Kategorie Artykuły     Tagi , , , ,

Mobilny oddział Motoroli został wykupiony przez internetowego giganta, jakim jest Google – ta wiadomość kilka dni temu obiegła media, zapewne wprowadzając całkiem spore zamieszanie wśród producentów urządzeń mobilnych. Do tej pory bezstronny licencjodawca Androida, stał się właścicielem firmy Motorola Mobility – jednego z producentów smartfonów napędzanych systemem z zielonym robotem w logo. Co dalej z najpopularniejszym obecnie systemem dla urządzeń mobilnych? Jak zachowa się firma z Mountain View będąc teraz jednocześnie producentem słuchawek i dostawcą oprogramowania? I – co najważniejsze – co się stanie z pozostałymi firmami do tej pory produkującymi telefony działające pod kontrolą Androida?

Internetowy gigant za każdą akcję firmy Motorola Mobility zapłaci czterdzieści dolarów amerykańskich – a więc o 63% więcej, niż były one warte podczas piątkowego zamknięcia notowań na giełdzie w Nowym Jorku. Łączna wartość transakcji to odrobinę ponad 12 miliardów dolarów, a jej definitywne zamknięcie będzie miało miejsce na przełomie 2011 i 2012 roku. Obie firmy poinformowały, że przejęcie amerykańskiego producenta telefonów komórkowych musi jeszcze otrzymać zgodę władz regulacyjnych – przede wszystkim w USA oraz Unii Europejskiej, a pozytywną opinię muszą wyrazić akcjonariusze Motorola Mobility.

Swój zakup Google motywuje sporem patentowym z Microsoftem oraz Apple, przedmiotem którego były patenty – według wspomnianych firm – naruszane przez Androida. Przez zakup mobilnego oddziału Motoroli, internetowy gigant przejmuje wszystkie należące do niego patenty – a tych z kolei jest ponad 17 tysięcy (oraz kolejne kilka tysięcy czekających na zatwierdzenie). Mają one pozwolić mu na lepszą ochronę swojego systemu przed konkurencyjnymi firmami.

Jak zapewnia Larry Page (CEO Google), przejęcie amerykańskiego producenta telefonów komórkowych nie wpłynie na stosunki Google z innymi producentami urządzeń mobilnych. Poinformował również, że Motorola pozostanie osobnym podmiotem gospodarczym oraz licencjobiorcą Androida, a jej przejęcie ma pozwolić na przyspieszenie rozwoju ich mobilnego systemu, który nadal ma pozostać otwartym. Page podkreślił także to, jaki wkład Motorola miała w rozwój Androida już od 2007 roku – dołączając do Open Handset Alliance, a w 2008 roku wybierając go jako jedyny system dla swoich inteligentnych telefonów (smartfonów).

Komunikat prasowy jest jednak tylko komunikatem prasowym i tak na prawdę nikt – poza samym szefostwem Google – nie wie, czego możemy się spodziewać po współpracy internetowego giganta z amerykańską Motorolą. Może się zdarzyć tak naprawdę wszystko – od wykorzystania jedynie patentów Motoroli (o czym była mowa w komunikacie prasowym), po stopniowe ograniczanie wsparcia dla innych producentów produkujących urządzenia z Androidem.

Dlaczego stopniowe ograniczanie wsparcia?

Bo przecież nikt nie byłby tak głupim, by nie mając doświadczenia w produkcji urządzeń mobilnych od razu rzucać się na tak głęboką wodę. Jeśli Google miałoby takie działanie w planach, to musiałoby zostać poprzedzone co najmniej kiilkunastomiesięcznym okresem, w którym mogłoby zbadać rynek wypuszczając kilka urządzeń na tych samych zasadach co pozostali producenci (by ich zbyt wcześnie nie zrazić, przez co Android straciłby udziały na rynku). Po dogłębnej analizie wyników sprzedaży, można byłoby rozważyć ewentualne zamknięcie Androida, zostawiając tym samym pozostałych producentów (których swoją drogą jest aż 39) na przysłowiowym lodzie. Internetowy gigant mógłby w takim wypadku stanąć w szranki bezpośrednio z Apple – największym dostawcą smartfonów oraz tabletów na świecie (na dzień dzisiejszy), resztę konkurencji – wcześniej korzystającej z Androida – mając w pewnym sensie z głowy.

W przypadku większości producentów byłaby to ogromna strata, gdyż jedyną alternatywą pozostałyby nie najlepiej sprzedający się Windows Phone 7 oraz wciąż niepewne MeeGo. W przypadku tego drugiego, to Intela już teraz – po tym jak Nokia teoretycznie wycofała się z tego projektu – wspierać postanowiło LG oraz ZTE. Przedstawiciele Microsoftu także starają się skorzystać na całym zamieszaniu związanym z zakupami Google – w końcu ich system może okazać się jedną z najlepszych alternatyw dla producentów tworzących urządzenia z Androidem, a teraz – kiedy wśród takich może się pojawić niepokój związany z przyszłością, jest w końcu najlepszy moment, by ich do tego przekonać. Pojawiły się więc już głosy o tym, że Windows Phone 7 pozostał jedynym mobilnym systemem, w którym każdy producent będzie traktowany w ten sam sposób.

Dla Samsunga natomiast, teoretycznie najlepszym rozwiązaniem byłoby poświęcenie większej uwagi swojemu własnemu mobilnemu systemowi, który już teraz – mimo niezbyt dużego wsparcia producenta – na rynku radzi sobie całkiem nieźle. Jeśli południowokoreański Samsung skupiłby się więc jedynie na platformie bada, z którą w następstwie zaczęłoby się pojawiać więcej urządzeń o przyzwoitych specyfikacjach – jako jedyny spośród wszystkich dotychczasowych producentów słuchawek z Androidem, mógłby w aż takim stopniu nie odczuć utraty partnera, jakim do tej pory było Google. Biorąc pod uwagę większe zainteresowanie swoim systemem – szybciej rozwijać mógłby się także sklep z aplikacjami (Samsung Apps), z czego z kolei azjatycki producent miałby kolejne profity, o których teraz może raczej zapomnieć (a przynajmniej nie w takiej wysokości).

„Cieszymy się z dzisiejszych informacji, które przedstawiają nam zaangażowanie Google jeśli chodzi o obronę Androida, jego partnerów oraz całego ekosystemu.”

Niestety nie wszyscy prezentują poglądy choćby zbliżone do moich (jeśli chodzi o przyszłość w przypadku Samsunga) i nie wszyscy w aż takim stopniu pokładają nadzieje w platformie bada. Sugerując się odpowiedzią J.K. Shin (patrz cytat wyżej) – prezesa mobilnego oddziału Samsunga – południowokoreański producent wciąż planuje skupić się w głównej mierze na tworzeniu high-endowych słuchawek działających w oparciu o system Google’a, chyba że byłoby to jedynie oświadczenie prasowe znacznie odbiegających od planów producenta – w co sam jednak wątpię.

Komentarzy: 19 w “Motorola zostaje kupiona przez Google – co dalej na rynku mobilnych urządzeń?”

  • Kamil 17 sierpnia 2011 o 11:19

    Ciężko wyrokować, ale moim zdaniem to nie pomoże jednak badzie..

  • Salomon 17 sierpnia 2011 o 11:40

    trudno wyczuć jak zachowa się google. Może się okazać, że android będzie się rozwijał dwutorowo. Osobno dla tel. motorola i osobno dla innych (wolniejszy rozwój). Gdyby zaistniała taka sytuacja, to powstaje pole dla bady.
    Swoją drogą ciekawe czy samsung przewiduje instalację bady na innych telefonach.. czy to jest możliwe

  • timon 17 sierpnia 2011 o 11:59

    zeby google zostawilo na lodzie producentow fonow musialo by byc naprawde przekonane ze to android sprzedaje sluchawki…jakkolwiek na tym posunieciu zyskal by pewnie windows mobile ale napewno nie bada, obecnie system t nie tylko plynnosci dzialania i wodotryski ale takze widgety i aplikacje, a tych u bady malo…zreszta nim google napeawde zdecyduje sie na jakies drastyczne/zadziwiajace kroki (andek tylko dla motoroli) duuuzo wody w wisle uplynie.

    z drugiej strony takie liczenie na potkniecie konkurencji, ktore dla badzie kicka to totalne nieporozumienie, chyba troche swiadczy o marnej nadzieji pokladanej w systemie przez uzytkownikow, czasami trudno sie z nimi w te kwestii nie zgodzic….

    • Matej 17 sierpnia 2011 o 12:18

      Nikt tu nie liczy na potknięcie konkurencji przecież. Napisałem tylko o tym, że Google może postanowić zamknąć Androida i tworzyć z nim jedynie własne urządzenia :)

  • Pio 17 sierpnia 2011 o 12:00

    Jak można tu i ówdzie wyczytać, ani Samsung, ani Google nie zamierzają przestać współpracować.

    Google to firma oparta na kapitale akcjonariuszy, dlatego nie sądzę, żeby podany motyw odnośnie patentów był ściemniony.

    Android jest oparty o open source, co skutkuje brakiem ochrony patentowej – można sobie z niego brać, co się chce – Apple to robi, ale jakoś nie stosuje w tym względzie zasady wzajemności i zasypuje Google pozwami. Do tej pory Google było w zasadzie bezbronne, a ściślej rzecz biorąc, mogło się tylko bronić – teraz, z patentami Motoroli będzie mogło również kontratakować.

    Niewątpliwie również efektem ubocznym tego mariażu może być stworzenie nowego urządzenia typu Nexus tym razem właśnie przez Motorolę. Samsung, to jednak producent o wiele bardziej zaawansowany od Motoroli technologicznie (nie bez powodu to właśnie oni wypuścili ostatniego Nexusa), dlatego nie sądzę, żeby Google zerwało z nim współpracę. Ponieważ Android jest coraz bardziej popularny, więc nie sądzę również, by współpracę tę zechciał zerwać Samsung.

  • Pio 17 sierpnia 2011 o 12:16

    Mam nadzieję, że i Samsung i Motorola oprócz słuchawek będą produkowali także smartfony ;)

    Znajoma kupiła HTC Wildfire – nie minęły 2 tygodnie, a telefon musiał trafić do serwisu, bo się system pokiełbasił i samodzielnie nic się z tym nie dało zrobić. Może i bada nie ma dżiliardów aplikacji, ale z upływem czasu jest co raz lepiej i przyznam, ze coraz mniej zauważam niedostatki.
    Do czego zmierzam – obecnie odejście Samsunga od Androida było by jak przysłowiowy strzał w stopę, ale jak się bada porządnie na rynku zagnieździ … to kto wie.

  • :-) 17 sierpnia 2011 o 12:40

    moim zdaniem samsung powinien zainwestować tylko w bade ma już taką pozycję na rynku że gdyby wrzucić bade na SGS 2 to też by się sprzedawał jak ciepłe buleczki SGS 2 został tel. roku 2011 nie dlatego że ma androida ale dlatego że jest dobrze zrobiony i z bada by piero równie dobrze sprzedawał .

    • Pio 17 sierpnia 2011 o 14:02

      To żart?

  • jamto 17 sierpnia 2011 o 14:13

    A od kiedy można copyleftowy projekt zamknąć? Wówczas czyj kod się stanie? Społeczności, która go rozwija? ;) Części szefów, którzy w to zainwestowali i zaiwestują w prawników aby obalić sens licencji opensource GPL

    • Matej 17 sierpnia 2011 o 14:33

      Ale Android należy do Google. Jego otwartość polega jedynie na tym, że udostępnia kod (chociaż i to w Honeycombie chyba nie jest już prawdą) pozwalając na jego dowolne modyfikacje i wykorzystanie – czy to użytkownikom, czy też samym producentom. Dlatego też do tej pory można w swoich własnych projektach czerpać z rozwiązań Androidowych do woli – przynajmniej teoretycznie – a Google nie mogło ubiegać się o swoje prawa, mimo że samo było pozywane. Teoretycznie dlatego też potrzebna była Motorola ze swoimi patentami – teraz będzie mogło we wszelkich procesach również atakować innych producentów.

      Tak więc Google może nie udostępnić kodu takiego „Ice Creama” – społeczność nie będzie więc już go rozwijała.

  • delu 17 sierpnia 2011 o 16:13

    Programu wydanego juz na licencji GPL nie można zamknąć, chyba że wszyscy którzy mieli w niego wklad zrzekna sie tego prawa- malo prawdopodobne. Android nie jest na gpl tylko jadro i niektore narzedzia, powloki itp. Chyba caly interfejs jak i np. „nakladki” w stylu Touch Wizz sa zamkniete i chronione patentami i licencjami. To o te patenty (ktore czesto sie nawet powtarzaja) i spory chodzi. Sa organizacje chroniace licencje otwarte. Niestety doszlo juz do tego ze oczywiste „technologie” ktos niekoniecznie wymyslil, ale pierwszy opatentowal. Przykladem np moze byc przycisk na klawiaturze przesuwajacy tekst czy obraz o strone – w wolnym tlumaczeniu PageDown i PageUp. W posiadaniu tego „przycisku” jest microsoft. Klawiatury z tym przyciskiem sa uzywane przynajmniej od kilkunastu lat a Microsoft opatentowal to dopiero kilka lat temu. Jesli ktorys z producentow klawiatur nadepnie Microsoftowi na odcisk ten prawdopodobie uzyje tego argumentu w sadzie. Nie twierdze ze patenty sa zle – chronia zwlaszcza interes

  • delu 17 sierpnia 2011 o 16:24

    mniejszych firm ale jesli jestesmy przy technologiach informatyczny to wiele patentow sie dubluje. Stad tez google kupilo patenty Motoroli aby pokazac ze maja „papier” na to samo co Apple. Przydadza sie takze patenty na technologie ktorych Apple nie zdazylo jeszcze opatentowac i ktore beda tez niezlym straszakiem.

  • Pisul 17 sierpnia 2011 o 21:06

    Patrzac na historie google nie osiagnie sulcesu.Pierwszy fon G1 byl porazka a zrobila go na zamowienie googla firma htc,podobnie zaprezetowany Nexus one tez nie jest hitem.Za slabe osiagi.Motka strzelila sobie w stope.Gogle chcial tylko wykosic konkurenta na rynki Us i nic wiecej.Nokia po mariazu windows mobile pociagnie jeszcze z rok.W usa ten system to margines w europie troszke lepiej jesli chodzi o telefony a nie smartfony tej marki.A trend jest na to drugie.Kupowala jeszcze mlodziez ale od kilku miesiecy nokia jest pa’see.Juz lepiej isc na zakonczenie roku szkolnego w koszulce z Justinem Biberem niz pokazac sie z nokia.Wave jest neutralny,mylony z lowendami po zaposzczeniu divixa czy gry 3D wywoluje mase pytan np.jak tak cos cienkiego moze tal dobrze brzmiec czyli ogolnie plus.

    • xad 17 sierpnia 2011 o 22:30

      Model G1 był sprzedawany przez jedną siec, dokładnie przez T-mobile, która to jest najmniejszym z wielkiej 4 operatorów w Stanach.
      Potem był Magic i Hero z nakładka Sense, ale to dopiero motorola DROID wyniosła Androida na wysoki poziom.
      Nexus One był możliwy do kupienia jedynie na stronie internetowej, nie był dostępny u żadnego operatora, więc nie można się dziwić że miał niską sprzedaż.
      Podobnie było z nokią N900 która tęż nie była dostępna u operatorów.
      @Pio pisał że samsung jest bardziej zaawansowany technologicznie, zgadza się, jednak pod względem software leży i kwiczy, czego dobitnym przykładem jest system bada.
      Znajomy ma model 8500 i działanie przeglądarki internetowej na telefonie z 512 MB ramu to jest jakiś żart.

      Co do darmowosci Androida to jest to prawda.
      Producent płaci za korzystanie z aplikacji Google, takich jak Market, Gmail albo Mapy które to są dostępne bezpośrednio po odpaleniu telefonu z pudełka.
      Amazon ma zrobić swój tablet z własną wersją marketu(amazon appstore?), a dalej będzie to android.
      Samsung nie moze iść w WP7 bo tam MS już ma układ z nokią, nie po to maja swojego człowieka jako CEO w tej firmie żeby tego nie wykorzystywać.
      Koreańczycy mogą zrobić Androida z własnym sklepem, tylko wtedy zostaje problem z patentami, a bez zabezpieczenia w postaci patentów od motki to może być różnie.

    • Pio 18 sierpnia 2011 o 10:04

      @Xad, dlatego pisałem również, że Samsung nie zrezygnuje z Google.

  • Mufec 18 sierpnia 2011 o 12:53

    jesli samsung spieprzy bade 2.0 to juz nic jej nie pomoże a szkoda bo system zapowiadal sie dobrze… jezeli sprawy beda isc dalej w tym kierunku to z bólem serca ale jednak będe musiał przerzucic sie na androida choc nie jestem bynajmniej jego fanem :\

  • Platforma bada od przyszłego roku będzie projektem Open-Source'owym? | Blog bada-OS.info - Centrum informacji o Samsung bada OS 20 września 2011 o 23:49

    [...] Takie posunięcie mogłoby przyczynić się do szybszego rozwoju platformy bada, na co wpływ mogłaby mieć produkcja urządzeń przez innych producentów, które byłyby napędzane systemem azjatyckiego giganta. Ponadto, każdy z producentów mógłby zmodyfikować go odpowiednio do swoich potrzeb (oczywiście mogłyby także powstawać modyfikacje użytkowników). Według informatora WSJ pozwoliłoby to na powstanie realnej alternatywy dla Androida stworzonego przez Google (które ostatnimi czasy postanowiło kupić Motorolę Mobility). [...]

  • Jan Michalski 6 stycznia 2012 o 21:52

    To znaczy ze motorola przestanie produkowac produkty?

    • Matej 7 stycznia 2012 o 00:10

      Nie, Motorola dalej będzie robiła to, co do tej pory.

Napisz komentarz

Pola oznaczone * są wymagane!

Pobierz widget badaOSinfo Widget badaOSinfo!
Najnowsze wpisy z bloga na pulpicie telefonu - pobierz widget badaOSinfo
Follow us on Twitter! Śledź nas na Twitterze!
Profil naszego bloga w serwisie Twitter

Najnowsze komentarze

bada-OS.info społecznościowo

RSS Aplikacje po obniżonej cenie

Przydatne linki

Archiwa

Chmura tagów